Chorwacja drugim finalistą mundialu w Rosji

0
610
Chorwacja

Wiele emocji przyniósł drugi półfinał mistrzostw w Rosji. Chorwacja, pomimo słabego początku, pokonała po dogrywce Anglię i tym samym osiągnęła największy sukces w historii chorwackiej piłki.

Piewsze minuty spotkania należały do „wyspiarzy”. Już w piątej minucie Dele Alli został sfauowany przed polem karnym, a rzut wolny na bramkę zamienił Kieran Trippier. Anglicy poczuli się pewnie po tej bramce. Spokojnie rozgrywali piłkę i utrzymywali się przy niej przez większość czasu. Świetnej okazji nie wykorzystał Harry Kane, którego strzał obronił Daniel Subasić, a po dobitce piłka trafiła w słupek. Pierwsza połowa była bardzo słaba w wykonaniu Chorwatów. Można było odnieść wrażenie, że piłkarze z Bałkanów nie doszli jeszcze do siebie po dwóch heroicznych, 120-minutowych bojach z Danią i Rosją. Anglicy bez większych problemów dowieźli jednobramkową przewagę do końca pierwszej połowy.

Podopieczni Zlatko Dalicia obudzili się w drugiej części spotkania. W 68. minucie z prawej strony boiska dośrodkował Sime Vrsaljko, a akcję ekwilibrystycznym strzałem zamknął Ivan Perisić, którego nie zdążył zablokować Kyle Walker. Po tym golu w piłkarzy z Bałkanów wstąpiły nowe siły. Jej akcje zaczęły nabierać tempa i efekt tego mógł nastąpić w postaci kolejnej bramki piłkarza Interu, który trafił jednak tylko w słupek. Piłkę starał się dobić jeszcze Ante Rebić, ale wylądowała ona w rękach Pickforda. Anglicy próbowali się odgryść, ale strzał Lingarda okazał się niecelny.

Po 90 minutach gry na tablicy widniał wynik 1:1, więc konieczna okazała się dogrywka. Co ciekawe już trzecia dla Chorwatów, a druga dla Anglików. W niej „wyspiarze” mogli objąć prowadzenie po strzale głową Stones’a, ale wyśmienicie na linii bramkowej ustawił się Vrsaljko i wybił piłkę. W odpowiedzi świetną okazję miał Mandzukić, ale genialną obroną popisał się Pickford.

Drugiej okazji jednak napastnik Juventusu już nie zmarnował. W 109. minucie piłkę zgrał głową Perisić, Mandzukić urwał się angielskim obrońcom i strzelił tym razem nie do obrony dla Pickforda. Podopieczni Southgate’a nie byli w stanie odpowiedzieć i ostatecznie to Chorwacja, po raz pierwszy w historii, zagra w finale mistrzostw świata.

Zmierzy w niej z Francją, a pojedynek odbędzie się w niedzielę. Dzień wcześniej w meczu o trzecie miejsce Anglia zagra z Belgią.

Źródła: sport.onet.pl, przegladsportowy.pl
Fot: https://pl-pl.facebook.com/CroatiaNationalFootballTeam/