„Cieć za 2 mln euro rocznie”. Były selekcjoner skomentował zachowanie Sousy

0
270
Paulo Sousa. Źródło: Twitter/ju1ci4k

Antoni Piechniczek nie widzi nic dobrego w zatrudnianiu zagranicznych trenerów w roli selekcjonerów. – Sami sobie robimy w ten sposób krzywdę – mówi dla TVP Sport.

Prezes PZPN Cezary Kulesza niedługo ogłosi nazwisko nowego selekcjonera, który będzie reprezentował piłkarką drużynę Polski przed marcowymi barażami do MŚ 2022. Największym faworytem jest Adam Nawałka.

Czytaj: Adam Nawałka zastąpi Paulo Sousę

Antoni Piechniczek w rozmowie z TVP Sport powiedział, że zatrudnianie obcokrajowca na tym stanowisku nie ma większego sensu. Były selekcjoner Biało-Czerwonych (w latach 1981-86 i 1996-97) powiedział dosadnie, co o tym myśli.

Jak my możemy brać na tę funkcję ciecia, który ma aspirację zarabiać dwa miliony euro rocznie? Przecież w Polsce takiej pensji nie ma nikt inny! Selekcjoner to jedna z najważniejszych osób w państwie. Dlaczego więc tak ważną rolę powierza się komuś z zagranicy? Sami sobie robimy w ten sposób krzywdę – podkreślił.

Piechniczek jest załamany postawą Paulo Sousy. Jego zdaniem Portugalczyk zachował się poniżej krytyki, zostawiając kadrę trzy miesiące przed barażami do MŚ w Katarze. W pierwszym etapie baraży Polska zmierzy się w Moskwie z Rosją (24 marca).

Trzeba to wprost wyartykułować. Sousa uciekł ze strachu przed odpowiedzialnością. Bał się meczu na Łużnikach! (…) Nawet nie przyjechał do Polski, by złożyć dymisję. I pewnie już nie przyjedzie – dodał Piechniczek.