Cliff Young – legendarny 61-letni rolnik, który wygrał 875-km ultramaraton

0
323
Cliff Young. Zdjęcie: Wikimedia Commons

Cliff Young to legenda wśród biegaczy ultramaratonów i nie bez powodu – w wieku 61 lat australijski hodowca ziemniaków, który nie był sportowcem został nieoczekiwanym zwycięzcą wyczerpującego UltraMaratonu Westfield Sydney-Melbourne.

Co roku tysiące najlepszych biegaczy z całego świata zbierają się w Australii, aby wziąć udział w jednym z najtrudniejszych ultramaratonów na świecie.

Jak sama nazwa wskazuje, w Westfield Sydney-Melbourne Ultra Maraton biorą udział zawodnicy biegnący z Sydney do Melbourne na dystansie 875 kilometrów. Pierwszym człowiekiem, który zwyciężył w tym wyścigu wytrzymałościowym, pozostaje najsłynniejszy dotychczas uczestnik – 61-letni hodowca ziemniaków, który przebiegł całość w ubraniach roboczych i kaloszach, i pokonał wicemistrza o 10 godzin.

Cliff Young. Źródło: Twitter

Kiedy Cliff Young pojawił się na linii startu inauguracyjnej edycji Westfield Sydney-Melbourne Ultra Maraton w 1983 roku, wyróżniał się. Podczas gdy wszyscy pozostali uczestnicy mieli na sobie profesjonalny sprzęt do biegania, Young był ubrany tak, jakby był gotowy do orania pola. Ubrany w codzienny chłopski strój i metkę biegową wywieszoną z tyłu koszuli, szybko zwrócił na siebie uwagę reporterów obecnych na miejscu zdarzenia.

„Dorastałem na farmie, na której nie było nas stać na konie ani traktory, i przez cały czas, gdy dorastałem, gdy nadciągała burza, musiałem wychodzić i łapać owce” – Cliff od niechcenia powiedział dziennikarzom. „Mieliśmy 2000 owiec na 8,1 km². Czasami musiałem gonić te owce przez dwa, trzy dni. Zajmowało to dużo czasu, ale zawsze je łapałem. Wierzę, że mogę pobiec w tym wyścigu.”

Nikt mu właściwie nie wierzył i kto mógł ich winić. Wszyscy pozostali zawodnicy byli w wieku 20 i wczesnych 30 lat, z wieloletnim doświadczeniem w treningach i maratonach za pasami, a oto 61-letni mężczyzna ubrany tak, jakby właśnie wrócił z boiska, twierdząc, że zamierza ukończyć 875-kilometrowy ultramaraton.

Cliff Young. Źródło: Facebook

Wyglądało na to, że pierwszego dnia wyścigu wątpiący mieli rację co do Cliffa Younga. Kilka kilometrów na trasie wytrzymałościowej już dużo pozostał za biegaczami i nie wyglądał na takiego, który wytrzyma długo. Podczas gdy większość pozostałych chłopaków wypracowała zdrowy rytm, Young powoli szurał nogami, szybciej chodząc niż biegając.

Ale Cliff Young miał jedną przewagę, której nikt się nie spodziewał. Wszyscy pozostali biegacze trenowali bieganie przez około 18 godzin dziennie, a następnie zatrzymywali się i spali przez pozostałych sześć godzin, ale 61-latek nie planował zatrzymywania się, dopóki nie dotrze do mety. Więc kiedy wszyscy spali, ten przysłowiowy żółw przeszedł obok nich wszystkich, stając się liderem pierwszej nocy.

O świcie inni biegacze byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że stary farmer jest teraz na czele i że będą musieli go dogonić. Chociaż Cliff wciąż tarzał się w wolnym tempie, fakt, że po prostu nie przestał biec, pomógł Cliffowi Youngowi utrzymać prowadzenie przez całe pięć i pół dnia, bo tyle czasu zajęło mu przekroczenie linii mety.

Czas Younga, wynoszący 5 dni, 15 godzin i cztery minuty, był o pełne 10 godzin szybszy niż wicemistrz i prawie dwa dni szybszy niż poprzedni rekord dla dowolnego biegu między Sydney a Melbourne. Po otrzymaniu czeku w wysokości 10 000 $ jako nagrody za wygraną w wyścigu, Cliff Young postanowił nie zatrzymywać go dla siebie i zamiast tego podzielić go po równo między pozostałych pięciu biegaczy, którym ostatecznie udało się ukończyć wyczerpujący wyścig.

Już w następnym roku Cliff Young wrócił, by bronić swojego tytułu, ale udało mu się zająć dopiero 7. miejsce. Kontynuował bieganie, a w 1997 roku, w wieku 75 lat, wyruszył, aby przebiec całe 16 000 km australijskiego wybrzeża. Został zmuszony do zatrzymania się po 6250 kilometrach po tym, jak zachorował jedyny członek jego załogi. W 2000 roku Young ustanowił rekord świata w sześciodniowym wyścigu w Victorii.

Cliff Young zmarł w wieku 81 lat, ale żyje dzięki swoim osiągnięciom i kultowemu przetasowaniu, które wielu biegaczy długodystansowych stosuje teraz, gdy chcą oszczędzać energię.

Styl biegu, jaki zaprezentował Cliff Young został nazwany jego imieniem: Young Shuffle i zaadaptowany przez profesjonalnych biegaczy, jako wymagający mniej wysiłku, mniej ryzykowny dla stawów i kości oraz korzystniejszy pod względem aerodynamiki.

Czytaj: 70-letnia emerytka ukończyła ponad 100 maratonów