Kai Havertz pochwalił Grahama Pottera po zwycięstwie Chelsea nad Borussią Dortmund

0
46
Nice zainteresowany byłym menedżerem Chelsea, Grahamem Potterem. (zdjęcie: Chelsea, Twitter)

Zwycięstwo 2:0 było miłą niespodzianką dla Grahama Pottera, gdy jego przyszłość wisiała na włosku. Kai Havertz twierdzi, że piłkarze wiedzieli, że trener w końcu sprosta zadaniu.

The Blues wygrali z BVB (2:0) po golach Raheema Sterlinga i Kaia Havertza.

Czytaj: The Blues wyrzucają Borussię Dortmund z Ligi Mistrzów

Havertz pochwalił Grahama Pottera po zwycięstwie Chelsea nad Borussią Dortmund we wtorek wieczorem, twierdząc, że wynik pokazał, że jest „wielkim menedżerem”, jednocześnie celując w ekspertów, którzy „uważają, że wiedzą lepiej od niego”.

Piłkarze Chelsea sprawili, że Potter może odetchnąć z ulgą, osiągając najbardziej imponujący występ w jego dotychczasowych rządach przeciwko Borussi Dortmund, walcząc od straconej bramki w dwumeczu, aby wyjść na prowadzenie w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Havertz strzelił gola decydującego o awansie Chelsea do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Niemiec pierwszego rzutu karnego nie trafił. Jednak strzelił gola po chwili, bo jedenastka została powtórzona. Sędzia Danny Makkelie z Holandii zarządził powtórkę, bo w pole karne przedwcześnie wbiegło dwóch graczy BVB (także jeden z Chelsea).

Zwycięstwo jest dużym impulsem dla Pottera, którego przyszłość jako głównego trenera wisiała na włosku po nieszczęsnej serii dwóch zwycięstw w 12 meczach.

Wielu zastanawiało się, czy były szef Brighton nadaje się do tak wymagającej, elitarnej pracy w Chelsea, ale Havertz twierdzi, że drużyna była przekonana, że Potter podoła temu zadaniu za kulisami.

Kai Havertz, wykorzystał okazję, by bezwarunkowo wesprzeć Grahama Pottera.

„Tak, oczywiście, wiemy, że ciąży na nim presja, ale widać, że jest wielkim menedżerem. Nie mogę uwierzyć, ile osób mówi o nim w mediach” – powiedział Havertz.

„Mamy w Anglii setki trenerów, którzy myślą, że wiedzą lepiej od niego. Ale w szatni wiemy, że jest wielką osobowością, wielkim menadżerem. Bardzo nam wszystkim pomaga – dotyczy to również mnie. Jesteśmy za nim w 100 procentach, choć ludzie mogą tego nie widzieć, ale myślę, że dzisiaj wszyscy widzieli, że jest wielkim menedżerem” – dodał piłkarz.

Czytaj: Benfica zagra dalej w Lidze Mistrzów

Podczas gdy ich nadzieje na miejsce w pierwszej czwórce Premier League są minimalne, bo aktualnie znajdują się na 10. miejscu, awans do ostatniej ósemki Ligi Mistrzów jest dla Pottera mile widzianą odskocznią i utrzymuje Chelsea przy życiu.

Duch, energia i jakość zademonstrowane we wtorkowym zwycięstwie wzbudzą nadzieje na dobrą passę w tegorocznych rozgrywkach, a losowanie ćwierćfinału odbędzie się w następny piątek.

Potter nie mógł powstrzymać swojej radości po swoim największym jak dotąd momencie jako główny trener.

„Wiele emocji. Końcówka była napięta, ale chłopaki zagrali fantastycznie. Cieszę się, że wygrali i to jest wspaniałe dla wszystkich” – mówił Graham Potter cytowany przez BBC.

„Szatnia była fantastyczna. Przeszliśmy przez trudny okres, a Liga Mistrzów dużo dla nas znaczy. Chcieliśmy awansować i dostać się do ćwierćfinału. Dzięki temu nastroje w naszych szeregach będą lepsze przez najbliższe tygodnie. Musimy się zregenerować i przygotować na sobotni mecz z Leicester” – przekonywał Potter.

„Ważne było to, że wywieraliśmy presję na przeciwnikach, a także to, że kibice byli z nami. Nie było to łatwe, bo mierzyliśmy się z zespołem bardzo pewnym siebie. Trzeba docenić zawodników, którzy dali z siebie wszystko. W dwóch spotkaniach pokazali, że zasłużyli na awans – dodał Potter.