Kiedy potrojenie pensji to za mało

0
189
Gra dla Barcelony już wyraźnie nie wystarcza. (fot. barcelona, ​​twitter)

W El Clasico, Ronald Araujo strzelił drugiego gola dla Barcelony i zdziwił piłkarzy Realu Madryt. Jednak Urugwajczyk do tej pory nie przedłużył umowy z FC Barceloną, co potęguje plotki w kwestii jego przyszłości.

Nie ma wątpliwości, że reprezentant Urugwaju (7 meczów międzynarodowych) jest obrońcą, którego Barca będzie miała na swoim koncie. Pomocnik został sprowadzony do Barcelony w 2018 roku, rozegrał 44 mecze w drużynie B Barcelony, a debiut w drużynie A miał miejsce już w październiku 2019 roku.

23-latek rozegrał 73 mecze, w których również pokazał swoje ofensywne geny – w starciu z Realem Madryt.

Podczas gdy Barcelona zastanawia się nad wszystkimi wydatkami na manewrowanie przez sieć ograniczeń finansowych, jakie La Liga nałożyła na chwiejny klub, Araujo wyraźnie wie, ile warte są jego usługi na rynku.

Senor Araujo. (foto: barcelona, twitter)

Ponieważ kontrakt wygasa latem 2023 roku, negocjacje między zawodnikiem a klubem trwają już od jakiegoś czasu.

Kilka klubów Premier League macha lukratywnym kontraktem płacowym, Sport twierdzi, że Barcelona zaoferowała 23-latkowi potrojenie jego obecnej pensji, aby podpisać umowę przedłużenia. Według salarysport.com, Araujo zbiera 35 000 funtów tygodniowo.

Nie jest zresztą tajemnicą, że 23-latek budzi spore zainteresowanie na rynku.

Barcelona ma strukturę wynagrodzeń, aby wycisnąć mniej, podczas gdy „najniżej opłacani gracze”, tacy jak Araujo, nie mogą oczekiwać porównania z najwyżej opłacanymi.

Czytaj: Na Netflix zadebiutuje serial dokumentalny o tym, kto zabił Senzo Meyiwa