Krzysztof Piątek z piorunującym startem w Milanie

0
752
AC Milan

Polski napastnik wciąż jest w niesamowitej formie strzeleckiej. Obawiano się, że gorsza passa musi prędzej czy później nadejść, jednak posucha trwała zaledwie pięć spotkań i dawno już o niej zapomniano. Wczoraj Piątek dał swojej drużynie trzy punkty w jednym z trudniejszych meczów wyjazdowych w lidze, przeciwko Atalancie Bergamo, trafiając dwa razy do siatki.

W nowych czerwono-czarnych barwach zawodnik nie strzelił jedynie w debiucie przeciwko Napoli, kiedy na boisku przebywał od 71. minuty. W kolejnych czterech spotkaniach zagrał już od początku i odwdzięczył się za zaufanie ponad sześcioma trafieniami. Dwie bramki w Pucharze Włoch przeciwko neapolitańczykom, które wyeliminowały podopiecznych Carlo Ancelottiego, gol na wagę remisu z Romą, ustanawiające wynik meczu trafienie z Cagliari i dwa kluczowe gole na wyjeździe z Atalantą – Polak nie tylko strzela jak na zawołanie, jego zdobycze bramkowe zapewniają punkty i awanse.

Dzięki takiej skuteczności ustanawia również rekordy – w przeliczeniu na minuty to właśnie Piątek zdobył najszybciej sześć bramek dla Milanu w historii tego klubu. Jakiekolwiek obawy, czy poradzi sobie w nowym zespole, można już ostatecznie odstawić na bok – Polak nie zamierza się zatrzymywać, a prędzej wykorzysta ćwierć sytuacji. We wczorajszym spotkaniu, przy dośrodkowaniu z lewej strony, ubiegł kryjącego go obrońcę i bez przyjęcia uderzył z woleja w dalszy róg, kompletnie zaskakując bramkarza.

Tym samym Piątek ma już 17 goli ligowych i znalazł się na drugim miejscu klasyfikacji strzelców, ustępując jedynie Cristiano Ronaldo z 19 trafieniami. Ma na koncie 15 bramek z gry, czyli do spółki z wczorajszym rywalem, Duvanem Zapatą, najwięcej w Serie A. Do tego dołożył ponad osiem goli w Pucharze Włoch i w tym zestawieniu jest niekwestionowanym liderem.

Taki dorobek stawia go na drugim miejscu, ex aequo z Robertem Lewandowskim, najlepszych strzelców w pięciu topowych ligach, licząc wszystkie rozgrywki. Lepszy jest tylko Lionel Messi z 30 trafieniami. 23-latek znajduje się wyżej w zestawieniu niż piłkarze ze światowego topu, którzy na szczyt trafili już kilka sezonów temu, tymczasem Piątek rozgrywa swoją pierwszą kampanię za granicą. Tak niesamowitego progresu po wyjeździe z Polski nie zaliczyli ani Milik, ani nawet „Lewy”, który odpalił z formą dopiero w drugim sezonie w Bundeslidze.