„Liverpool był przed nami”

0
46
Prezes klubu.

Kiedy Juan Laporta wrócił jako prezes klubu w Barcelonie, w szalonym tempie zabrał się do fundamentalnych zmian sportowych, upewnienia się, że klub uniknie bankructwa, oraz do uporządkowania działalności kultowego klubu. Prezes klubu Barca przyznaje, że jeden z pierwszych celów trafił do Liverpoolu.

Dembele, Ferran Torres, Raphinha, Ansu Fati. Xavi nie ma powodu, by narzekać na wybór skrzydłowego, ale to Luis Diaz był wysoko na liście życzeń po przejęciu Laporty zimą 2021 roku.

Czytaj: Negocjacje z nowym klubem

Później w tym roku Liverpool sprowadził Diaza z Porto za 47 milionów euro, zimowy transfer, który przechytrzył rywali – w tym Barcelonę.

– Przez chwilę rozważaliśmy podpisanie z nim umowy (Diaz), ale byliśmy w sytuacji finansowej, którą musieliśmy rozwiązać, a oni (Liverpool) byli przed nami. To świetny zawodnik, ale muszę przyznać, że kiedy był w Porto, rozmawialiśmy z jego agentem, ale Liverpool przeszedł już długą drogę w negocjacjach – mówi Laporta w rozmowie z Mundo Deportivo.

Dla kibiców Liverpoolu ulga, dla kibiców Barcelony, którzy kupili Raphinha  za 58 mln euro – bez większego powodzenia – chyba na odwrót.