Mecz sezonu w Champions League!

0
509
Tottenham Hotspur Facebook

Do końca rozgrywek Ligi Mistrzów pozostało jeszcze pięć spotkań, jednak byliśmy już świadkami prawdopodobnie najlepszych 90 minut tego turnieju. Na Etihad Stadium przyjechał w środę Tottenham, by zawalczyć o awans do półfinału. Szczególnie musieli się postarać gospodarze, którzy w Londynie przegrali 0:1.

Spodziewaliśmy się dużej intensywności w tym spotkaniu, ale piłkarze sprawili widzom fantastyczne widowisko. Już w 4. minucie podkręconym strzałem z rogu pola karnego Sterling odrobił straty z poprzedniego spotkania. Goście nie zamierzali jednak się poddać. Już 3 minuty później Laporte sprezentował rywalom gola, podając znajdującego się na idealnej pozycji przed polem karnym Sona. Bramkarz niemal obronił strzał nogą, jednak piłka i tak trafiła do siatki.

Koreańczyk już po chwili zdobył swoją drugą bramkę, w podobny sposób co Sterling kilka minut wcześniej, tyle że oczywiście na drugiej połowie. Walker zostawił tyle miejsca rywalowi, że ten spokojnie mógł przymierzyć i pokonać Edersona. Co niesamowite, wyrównanie przyszło już w kolejnej minucie. Aguero znalazł biegnącego po prawej stronie Bernando Silvę, którego strzał odbił się od rywala i zmylił bramkarza.

W 21. minucie było już 3:2. De Bruyne zagrał niską piłkę z prawego skrzydła wzdłuż linii bramkowej, której nie przeciął żaden obrońca gości. Gdy futbolówka dotarła do Sterlinga, ten wpakował ją do siatki z najbliższej odległości.

Kolejną asystę Belg zaliczył w drugiej połowie, zagrywając do Aguero, który uderzył potężnie z ostrego kąta. Wynik 4:2 dawał awans Manchesterowi, jednak Tottenham nie zamierzał do tego dopuścić. Bramka padła jednak przypadkowo – po rzucie rożnym piłka odbiła się od biodra Llorente i wpadła do siatki.

Jakby dramaturgii było mało, w doliczonym czasie udało się gospodarzom strzelić bramkę, która dałaby awans. Po analizie VAR gola jednak anulowano, przez co to goście mogli cieszyć się ze znalezienia się w półfinale Ligi Mistrzów. Trudno będzie w tym sezonie o bardziej emocjonujące spotkanie niż środowa rywalizacja na Etihad.