Nie został „nowym Casemiro”, teraz może stać się alternatywą dla Bellinghama

0
19
Arsenal uczynił pomocnika Realu Madryt celem numer jeden na przyszły sezon.

Nie jest to mała zmiana, którą Liverpool będzie musiał wydać tego lata na naprawę środka pola. Jeśli wygrają wyścig o Jude’a Bellinghama, będzie to kosztowało co najmniej 1,6 miliarda plus pensja, która będzie duża.

Jeśli tegoroczny sezon coś pokazał, to tego, że nie możesz spocząć na laurach, menedżer Jürgen Klopp bierze na siebie całą winę za tegoroczny sezon, nawet jeśli jako menedżer nie kontrolujesz wszystkiego. Kontuzje kluczowych graczy i niektóre sprzedaże wyraźnie przyczyniły się do tego, że klub zajmuje dopiero 8. miejsce w Premier League.

CZYTAJ NA SPORTEN.COM/PL: Paul Ince został zwolniony

Lista aktualnych kandydatów do wypełnienia środka pola na Anfield jest długa, w tym zawodnik, który w zeszłym roku Liverpool uznał za zbyt drogiego. W zeszłym roku Real Madryt wygrał batalię o francuską gwiazdę Aurelien Tchouameni, zapłacił 80 mln euro plus premie z nadzieją, że zastąpi Casemiro. Real Madryt sprzedał Casemiro Manchesterowi United za 70,5 miliona euro.

Aurelien Tchouameni jest daleki od zostania „nowym Casemiro”. Jürgen Klopp nadal wierzy, że 23-latek jest jednym z najlepszych i będzie się rozwijał pod jego przywództwem. O taniej sprzedaży nie będzie mowy. Real Madryt nie będzie skłonny do sprzedaży, Liverpool spróbuje swoich sił w ofercie 100 mln euro w nadziei, że to wystarczająco ich skusi.

Zawodnicy tacy jak Luka Modrić i Toni Kroos mogą wkrótce zniknąć lub przynajmniej otrzymać mniejszą rolę, a to może oznaczać więcej czasu gry dla Tchouameni w stolicy Hiszpanii.

CZYTAJ NA F7SPORT.PL: Dean Smith w końcu wrócił do Premier League

Liverpool musi mieć wystarczającą siłę finansową tego lata zarówno dla Jude’a Bellinghama, jak i Aurelien Tchouameni, podczas gdy Real Madryt, zgodnie z własnymi oświadczeniami, musi dokonać wyboru. Mają też jednego lub dwóch ofensywnych graczy na celowniku, którzy też nie będą tani.