Nowa fala niepokojów wokół Jadona Sancho

0
6
Murtough i Arnold próbują rozładować napięcie pomiędzy Sancho a Ten Hagiem

Kiedy Erik ten Hag objął stery na Old Trafford, okazał zrozumienie dla sytuacji Jadona Sancho. Oczekiwana supergwiazda miała czas na regenerację i powrót do formy. Na boisku wystąpił w 42 meczach, zdobywając 7 bramek i 3 asysty. W tym sezonie Sancho nie ma już „taryfy ulgowej” i oczekuje się, że będzie prezentował bardzo dobrą formę na każdej sesji treningowej.

W meczu przeciwko Arsenalowi na ławkach rezerwowych zasiadali 20-letni Hannibal Mejbri i 18-letni Dan Gore, a Sancho był nieobecny. Po meczu Ten Hag wyjaśnił, dlaczego warty około miliarda zawodnik nie jest na Emirates Stadium.

„Jadon był nieobecny ze względu na poziom, który prezentował na treningach. Zrezygnowaliśmy z niego. W Manchesterze United każdego dnia trzeba osiągać najwyższy poziom, a w naszej ofensywie mamy wiele opcji, dlatego Jadon Sancho dzisiaj nie został wybrany” – powiedział Ten Hag na łamach Manchester Evening News.

CZYTAJ: Kyle Walker był o krok od ważnej decyzji, zanim interweniował Pep Guardiola

W niedzielny wieczór Sancho napisał odpowiedź w mediach społecznościowych.

„Proszę, nie wierzcie we wszystko, co przeczytacie. Nie pozwolę, żeby ludzie mówili rzeczy, które są całkowicie nieprawdziwe. W tym tygodniu radziłem sobie na treningach bardzo dobrze. Uważam, że istnieją inne przyczyny tego, że nie gram, o których nie chcę mówić. Przez długi czas robiło się ze mnie kozła ofiarnego, co jest niesprawiedliwe.”

Wszystko, co chcę robić, to grać w piłkę nożną z uśmiechem na ustach i pomagać zespołowi. Szanuję decyzję sztabu trenerskiego, gram ze wspaniałymi zawodnikami i jestem wdzięczny za to, co robię. Wiem, że każdy tydzień jest wyzwaniem. Bez względu na wszystko zamierzam walczyć o miejsce w składzie” – dodał.

CZYTAJ: Neymar: Messi i ja przeżyliśmy piekło w Paris Saint-Germain

Nie jesteśmy do końca pewni, czy to angielskie media, Ten Hag, czy klub tak mocno reaguje na Jadona Sancho, ale i tak nie jest to dobra sytuacja po czterech meczach w sezonie.