Oceny piłkarzy Liverpoolu w meczu z Wolves

0
75
Mohamed Salah przeszedł do historii angielskiej piłki. Egipcjanin pobił rekord Thierry’ego Henry’ego. Zdjęcie: DaveOCKOP: Twitter

Virgil van Dijk i Mohamed Salah obudzili Anfield rozpaczliwie potrzebnymi golami, przynosząc pozytywne zakończenie rozczarowującego występu Liverpoolu. Liverpool pokonał Wolverhampton 2:0.

Mohamed Salah udowodnił, że nie można kwestionować jego formy, ponieważ był autorem jednego z goli, w wygranym w środę przez Liverpool 2:0 meczu z Wolves. Egipski gwiazdor był przez większość czasu spokojny i frustrujący, ale pojawił się w kluczowym momencie, aby zapewnić zwycięstwo. Jego gol padł zaledwie cztery minuty po tym, jak Virgil van Dijk główkował zdobywając gola.

Virgil van Dijk okazał się ważny po obu stronach boiska zarówno w obronie, jak i w ataku.

Zobacz jeszcze: Nowy Ronaldo w Madrycie

Bramki obu piłkarzy pomogły z zwycięstwie, które utrzymuje zespół z Anfield z niewielką szansą na miejsce w pierwszej czwórce.

Poniżej oceny dziennikarzy angielskiego Gol, dotyczące występu piłkarzy Liverpoolu.

Alisson (6/10):

Miał jeden nerwowy moment w drugiej połowie, ale poradził sobie ze wszystkim innym wystarczająco dobrze. Rozdał kilka ładnych długich piłek.

Trent Alexander-Arnold (7 / 10):

Żywiołowy występ prawego obrońcy, który stwarzał pewne zagrożenie i był stabilny w obronie.

Ibrahim Konate (6 / 10):

Wrócił do zespołu po raz pierwszy od końca stycznia i wyglądał dobrze, u boku swojego środkowego obrońcy.

Virgil van Dijk (8 / 10):

Solidny z tyłu po raz kolejny, zażegnywał niebezpieczeństwa, gdy tylko do niego docierały. Miał dwie próby wybicia zwycięskiego gola, w końcu sam zdobył bramkę po dośrodkowaniu Diogo Joty.

Przeczytaj także: Znamy pary ćwierćfinału Pucharu Anglii

Kostas Tsimikas (7 / 10):

Wezwany do występu przed Robertsonem, wyglądał solidnie, naciskając, aby pomóc Nunezowi na skrzydle. Znakomicie spisał się przy drugim golu.

Harvey Elliott (6 / 10):

Miał kilka okazji w pierwszej połowie, które poszły nie tak, ale zawsze naciskał, próbując stworzyć zagrożenie.

Fabinho (7/10):

Ciężko walczył, aby wygrać piłkę na całym boisku, co jest poprawą w stosunku do wielu jego ostatnich występów.

Stefan Bajcetic (7 / 10):

Kolejny świetny występ nastolatka, który był prawdopodobnie najlepszym pomocnikiem The Reds w tym meczu. Kopał, aby wygrać piłkę i wpadał w pole karne Wilków, kiedy tylko mógł.

Mohamed Salah (5 / 10):

Niezbyt widoczny egipski gwiazdor, był przetrzymywany przez Wilki i nie mógł sobie pozwolić na za wiele. Strzelając gola, zrobił, co do niego należało.

Darwin Nunez (7 / 10):

Stworzył dobre okazje w pierwszej połowie i zawsze starał się stworzyć zagrożenie meczu. Szybki jak błyskawica. Dobrze ustawił się do ataku, jego gol w drugiej połowie nie został uznany.

Diogo Jota (7 / 10):

Bardzo się starał i grał zespołowo.

Cody Gakpo (7 / 10):

Na 15 minut przed końcem zastąpił  Diogo Jotę. Był zaangażowany w drugiego gola.

Jordan Henderson (6/10):

Nie mógł mieć większego wpływu. Wszedł na boisko późno.

Roberto Firmino (N/A):

Na koniec zastąpił Darwina Nuneza.

James Milner (N/A):

Na kilka minut przed końcem zajął miejsce Trenta Alexandra-Arnolda.

Jurgen Klopp (7/10):

Jego zespół był dobrze ustawiony, aby zdominować grę, ale miał trudności ze stwarzaniem dobrych okazji. Wybór Tsimikasa zamiast Andy’ego Robertsona był sprytny.