Pekin 2022: Koniec szans Natalii Maliszewskiej na medal

0
175
Natalia Maliszewska rywalizację na 1000 metrów kończy na ćwierćfinale. Źródło: Twitter

Natalia Maliszewska w ćwierćfinale short tracku na 1000 metrów upadła na ostatnim okrążeniu i musi porzucić marzenia o medalu igrzysk olimpijskich. „Mogę być zła tylko na siebie”.

Maliszewska nie będzie dobrze wspominać zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie. Najpierw ze startu na dystansie na 500 m w short tracku, w którym miała walczyć o medal, wykluczył ją pozytywny test na COVID-19, a teraz upadła w ćwierćfinale na 1000 m

Polka spadła na ostatnią pozycję po rywalizacji na dystansie 1000 metrów w ćwierćfinale. Maliszewska upadła na ostatnim okrążeniu, próbując przebić się na wyższą pozycję. Po porażce, przed kamerą „Eurosportu” reprezentantka Polski była zdruzgotana.

To, co było to już jest historia. Nic za żadną cenę mi tego nie zwróci – mówiła. – Po prostu jest mi bardzo, bardzo przykro… Byłam gotowa, żeby być w tym finale. Ale nie wyszło. Następna szansa za 4 lata – dodawała.

Przygotowałam się na to, żeby być w finale. Naprawdę bardzo chciałam się w nim znaleźć. Śmieję się przez łzy, jak to mówię, ale pomalowałam rzęsy, ubrałam bluzę, którą będę mogła założyć na podium. Naprawdę wyobrażałam sobie ten moment kilka razy, ale nie to, co się zdarzyło – mówiła Maliszewska.

– Dzisiaj po prostu… pozostało mi się tylko wygadać, wybeczeć może – mówiła ze łzami w oczach.

Maliszewska została poproszona o analizę swojego występu w ćwierćfinale. Przyznała, że ułożył się on w taki sposób, że jej ostatnią szansą pozostawała próba przebicia się do czołowej trójki atakiem po wewnętrznej na przedostatnim wirażu. To właśnie wtedy zaliczyła upadek.

– Były duże szachy, rywalki cały czas się wyprzedzały, ale nie doszło do sytuacji, którą mogłabym wykorzystać – wyjaśniała.

– Przyznam się, że nie pamiętam, kiedy ostatnio tyle razy płakałam. Wylałam tyle łez i to nie przez trening i ból, ale przez to wszystko, co się działo dookoła. Nie chcę się tym w żaden sposób usprawiedliwiać. Jest mi po prostu wstyd. Tak dobrze planowałam swoje starty i tak dobrze czułam się przed igrzyskami, a teraz rozmawiamy i się wstydzę – tłumaczyła.

Czytaj: Pekin 2022: Dramat polskiego mistrza olimpijskiego