Pogromca Dominica Thiema odpadł z ATP Miami. Polak nie wykorzystał kilku szans

0
530

Hubert Hurkacz odpadł z ATP Miami w III rundzie. Felix Auger-Aliassime pokonał Polaka 6:7 (5), 4:6. Mecz był na wyrównanym poziomie. Momentami to Polak miał więcej argumentów, ale Kanadyjczyk wytrzymał presję. Mimo porażki Hurkacz może być zadowolony ze swojej gry.

Od dobrych kilku tygodni Hubert Hurkacz nie przestaje zachwycać. Polak zalicza debiut za debiutem na najważniejszych turniejach sezonu. Nie boi się wygrywać z tenisistami z najwyższej półki, a jego wszechstronny tenis jest godny podziwu. Nie inaczej było na trwającym turnieju w Miami, z którym Polak pożegnał się w III rundzie.

Od samego początku turnieju Polak grał świetnie. Nie było po nim widać zmęczenia czy też zachłyśnięcia ostatnim sukcesem, jakim był ćwierćfinał przeciwko Rogerowi Federerowi w Indian Wells, turnieju poprzedzającym imprezę w Miami.

Wręcz przeciwnie! Hurkacz wyglądał na wypoczętego, pewnego siebie i groźnego zawodnika. I tak też grał. Najlepszym tego potwierdzeniem jest fakt, że nie przestraszył się trudnego losowania przeciwników. Bez żadnych kompleksów ograł 4. rakietę świata Dominica Thiem i to do zera – 6:4, 6:4.

W kolejnym meczu, spotkaniu III rundy, przeciwnikiem Hurkacza był młody talent z Kanady. Felix Auger-Aliassime jest trzy lata młodszy od Polaka, ale w niczym nie odstaje od wrocławskiego tenisisty. Jego wyeliminowanie Hurkacza, który dwa dni wcześniej odprawił z turnieju Dominica Thiema, mówi samo za siebie. Nie dokonał tego jednak bez większych problemów.

Hurkacz i Aliassime zaprezentowali tenis na bardzo wyrównanym poziomie. Momentami wręcz Polak był lepszy. Potrafił umiejętniej ukrywać swoje zamiary i prowadzić wymiany. Szczególnie w pierwszym secie miał więcej argumentów po swojej stronie. Potwierdza to wynik tej partii meczu rozstrzygnięty dopiero w tie-breaku.

Niestety mecz z Aliassime był dla Hurkacza nieco pechowy. Polak miał kilka okazji na przełamanie serwisu rywala i wyjście na prowadzenie. Nie udało mu się jednak z żadnej z sytuacji wykorzystać i przekuć w znaczące zwiększenie przewagi. Poza tym Polak trochę gorzej radził sobie w tym meczu z presją niż zazwyczaj.

Nie można jednak powiedzieć, że dobra passa Hurkacza się skończyła. Podsumowując występ Polaka w ATP Miami, można zaliczyć go do udanych. Po pierwsze zaliczył kolejny debiut na dużej imprezie. Po drugie od razu sprawił pore kłopoty rywalom. Po trzecie, pokonał 4. rakietę świata, Dominica Thiema. Cieszy to tym bardziej że Thiem przyjechał do Miami jako triumfator wydarzenia poprzedzającego turniej w Miami, czyli Indian Wells. Po czwarte Polak nie przyjechał do Miami zmęczony, a to znaczy, że potrafi utrzymywać dobrą formę przez dłuższy cza i wytrzymać dynamiczne tempo rozgrywania turniejów w sezonie.

 

 

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedź się tutaj!

Jesteś z Katowic? Koniecznie odwiedź f7katowice.pl
Jesteś z Krakowa? Koniecznie odwiedź f7krakow
Jesteś z Gdańska? Koniecznie odwiedź f7gdansk.pl
Jesteś z Poznania? Koniecznie odwiedź f7poznan.pl
Jesteś z Łodzi? Koniecznie odwiedź f7lodz.pl
Jesteś z Wrocławia? Koniecznie odwiedź f7wroclaw.pl
Jesteś z Warszawy? Koniecznie odwiedź f7warszawa.pl
Interesuje Cię sport? Koniecznie odwiedź f7sport.pl

Interesują Cię wszystkie miasta? Koniecznie odwiedź f7city.pl.

zdjęcie: źródło