Rewolucja w Juventusie Turyn. Co z przyszłością Wojciecha Szczęsnego i Arkadiusza Milika?

0
39
Arkadiusz Milik na sprzedaż?! Wiadomo, jaka suma zadowoli Juventus. (zdjęcie: JuveFC, x)

Powołując się na doniesienia La Gazzetta dello Sport, nowy właściciel Starej damy – John Elkann zamierza pozbyć się kilku dużych nazwisk z klubu.

uventus 20 stycznia został ukarany przez włoski sąd piłkarski utratą 15 punktów w tym sezonie za nieprawidłowości w transakcjach transferowych. Skutkiem tych działań miało być zawyżenie aktywów Starej Damy w latach 2018-2020 o ponad 100 milionów euro. Po każe Juventus spadł w klasyfikacji na 13. pozycję z dorobkiem 23 „oczek”. Od strefy spadkowej ekipę z Turynu dzieli już tylko 10 punktów. To efekt minusowych 15 pkt.

Przeczytaj także: Dwa gole na koniec kolejki La Liga

Zgodnie z zapowiedzią klub błyskawicznie odwołał się od kary do sądu sportowego przy Włoskim Komitecie Olimpijskim (CONI). Na razie nie wyznaczono terminu pierwszego posiedzenia.

Elkann, który jest jednocześnie spadkobiercą przedsiębiorstwa Fiat i jego szefem, pełnił od niedawna funkcję prezesa Juventusu. To także kuzyn wieloletniego prezesa klubu, Andrei Agnellego, który pod koniec roku podał się do dymisji wraz z kilkoma innymi członkami zarządu. Włosko-amerykański przedsiębiorca chce wyraźnie ograniczyć wydatki klubu w przyszłym sezonie.

Zobacz jeszcze: Decyzja w sprawie Jurgena Kloppa zapadła

Turyńczycy zakończą współpracę z piłkarzami, którym kończą się umowy wraz z końcem trwających rozgrywek. Nowych pracodawców muszą szukać sobie Juan Cuadrado, Angel Di Maria, Adrien Rabiot, a także Alex Sandro. Z kolei Leandro Paredes wróci do PSG, z którego jest wypożyczony.

Odejście tych pięciu zawodników pozwoli klubowi zaoszczędzić rocznie aż 70 milionów euro. Taką bowiem sumę Juventus przeznaczał na pensję dla tych zagranicznych graczy.

Co ciekawe, turyńczycy mimo kłopotów finansowych mają w planach wykupienie Milika z Olympique Marsylia za około 9 mln euro. Z kolei kontrakt Szczęsnego obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Dlatego Włosi latem będą mieli ostatnią okazję, żeby zarobić na ewentualnym transferze polskiego bramkarza. Niewykluczone, że nowe władze rozważą sprzedaż niespełna 33-latka.