W środę polski sędzia poprowadzi mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów, a z niedzielnego pozostał niesmak

0
787
Szymon Marciniak podczas meczu Legia - Lech/Mateusz Jagielski/East News

Szymon Marciniak ma pełne ręce roboty. W środę polski sędzie poprowadzi 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Tottenhamem Hotspur a Juventusem Turyn. W niedzielę arbiter sędziował mecz Legia-Lech i skradł całe show. Z jego decyzją w 84. minucie nie zgadzało się wiele osób. 

Co do klasy i fachowości Marciniaka nikt nie ma wątpliwości: to najlepszy nasz arbiter, eksportowy, mający na koncie takie mecze jak PSG – Barcelona.

Szymon Marciniak podczas niedzielnego meczu Legia Warszawa – Lech Poznań podyktował rzut karny dla Legii w 84. minucie. Teoretycznie arbiter z Płocka nie popełnił błędu, bronią go przepisy i wszyscy ich strażnicy, jednak niesmak pozostał. Pogrzebany został duch rywalizacji fair play. Czy nie zabrakło rozwagi, pokory u sędziego?

Trener Lecha Nenad Bjelica bez obejrzenia powtórki zgodził się z decyzją o karnym. Po analizie zapisu wideo ogłosił: – Ten karny to wielki wstyd dla sędziego! Na miejscu kibiców i piłkarzy Legii też czułbym wstyd. Wielka szkoda dla całej polskiej piłki, że doszło do czegoś takiego – mówił chorwacki szkoleniowiec w Lidze+Extra.

– Marzyłbym o tym, żeby nie było takiej sytuacji. Sędzia nie wybiera sytuacji. Taka jest robota i trzeba podjąć decyzję, którą uważam, że jest słuszna. Zawsze ktoś będzie niezadowolony. Nienaturalnie ułożona ręka i słowo klucz: lekkomyślne zachowanie zawodnika Lecha – tak tłumaczył swoją decyzję Marciniak.

Już jutro kolejny mecz. Tym razem Marciniak będzie mógł liczyć na pomoc Pawła Sokolnickiego i Tomasza Listkiewicza na liniach. Radosław Siejka będzie sędzią technicznym, a dodatkowymi Tomasz Musiał i Paweł Raczkowski.

Szymon Marciniak, 37-letni sędzia międzynarodowy od 2011 roku, pochodzi z Płocka.

Źródło: eurosport.interia.pl

PRZECZYTAJ TAKŻE:

HMŚ w Birmingham: Polska sztafeta 4×400 ustanowiła nowy halowy rekord świata i zdobyła złoto!