Zawodnik Realu Madryt nazwany „idiotą” przez menedżera Barcelony Xaviego

0
40
Xavi do Carvajala: „Idiota, jesteś naprawdę idiotą. (zdjęcie: BlaugraNews, Twitter)

Xavi poprowadził Barcelonę do czwartego zwycięstwa w El Clásico w ciągu ostatniego roku, a jego drużyna utrzymała imponującą passę w krajowych rozgrywkach, wygrywając na wyjeździe 1:0.

Czytaj: Mało historii w El Clasico – Barcelona wygrywa z Realem

Hiszpan był krytykowany za to, że cztery razy w ciągu dwóch sezonów wypadł z Europy, a wielu wskazywało na brak kontroli, opanowania i walki Barcelony z takimi klubami jak Bayern Monachium, Inter, Eintracht Frankfurt i Manchester United jako przyczyny ich europejskich frustracji.

Ale w Hiszpanii Barcelona była nie do powstrzymania i pokazała wszystkie wyżej wymienione cechy przeciwko Realowi Madryt w pierwszym meczu półfinałowym Copa del Rey. Goście wydawali się kontrolować remis od początku do końca, wykazali się opanowaniem, aby utrzymać niewielką jednobramkową przewagę.

Spięcia były widoczne na linii bocznej, gdzie Xavi miał małą kłótnię z Dani Carvajal w końcowych momentach meczu.

Zawodnik Realu Madryt nazwany „idiotą” przez menedżera Barcelony Xaviego podczas El Clasico

Lewy obrońca Realu Madryt wdał się w pojedynek z młodzieńcem Barcelony, Alejandro Balde, ale sytuacja szybko się pogorszyła i duet zdawał się wymieniać między sobą kilka zdań, zanim szef Barcelony dołączył do sprzeczki i krzyknął do Carvajala: „Idiota, po prostu idiota”.

Wtedy zainterweniował sędzia Jose Luis Munuera Montero. Po zniewadze Xavi otrzymał żółtą kartkę. Jednak po gwizdku kończącym mecz, legendarny pomocnik był widziany, jak przytulał piłkarza Realu Madryt.

Czytaj: Barcelona współpracuje bezpośrednio z agentem, aby pozyskać gwiazdę za 65 milionów euro

Jednak jeśli chodzi o półfinałowe starcie, sprawy między obiema stronami są dalekie od rozstrzygnięcia. Podopieczni Carlo Ancelottiego mają wystarczająco dużo doświadczenia i talentu, aby obalić remis na Spotify Camp Nou w kwietniu. Tymczasem Xavi będzie miał nadzieję na wystawienie jeszcze silniejszej Barcelony po powrocie Roberta Lewandowskiego, Pedriego i Ousmane Dembélé.

Finał Copa del Rey zaplanowano na 6 maja w Sewilli.