Zwycięstwo i awans Legii do drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów

0
726
Legia

Legia Warszawa pokonała u siebie 3:0 Cork City w rewanżowym starciu I rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu mistrzowie Polski wygrali 1:0, zatem bez problemu awansowali do kolejnej fazy. Bramki dla stołecznej drużyny strzelali Jose Kante, Miroslav Radović oraz Carlitos.

Legia była zdecydowanym faworytem w tym starciu i potwierdziła na boisku, że jest zespołem znacznie lepszym zespołem od mistrzów Irlandii. Na początku meczu okazje do strzelenia bramki mieli Kante i Kucharczyk, jednak obie próby okazały się niecelne. Potem Legioniści przystopowali. Utrzymywali się przy piłce, ale nie stwarzali sobie stuprocentowych sytuacji. Zmieniło się to jednak w 28. minucie, wtedy Mateusz Wieteska zdecydował się na podanie do Cafu, ten zgrał piłkę do środka, a futbolówkę w pustej bramkce umieścił Jose Kante. Było to pierwsze trafienie gwinejskiego napastnika w barwach Legii.

Piłkarze z Irlandii chcieli szybko odpowiedzieć i na strzał z dystansu zdecydował się Jimmy Koehane, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki Legionistów. Po tej sytuacji, do końca pierwszej połowy gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku i do szatni schodzili prowadząc 1:0.

Początek drugiej połowy – podobnie jak pierwszej – należał do podopiecznych Klafuricia. Okazje do podwyższenia prowadzenia mieli Wieteska po rzucie rożnym oraz Kante w sytuacji „sam na sam”, jednak w obu sytuacjach lepszy okazał się bramkarz przyjezdnych. Następnie to Irlandczycy zaczęli przejmować inicjatywę i kilkukrotnie dośrodkowywali w pole karne Legionistów. W 69. minucie blisko szczęścia był Graham Cummins, ale piłka po jego strzale przeleciała obok słupka bramki strzeżonej przez Arkadiusza Malarza.

3 minuty później było po meczu. Miroslav Radović przeprowadził rajd po którym został sfaulowany w polu karnym. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany i świetnym strzałem w „okienko” podwyższył prowadzenia warszawskiej drużyny.

Końcówka należała do Legii. W 75. minucie kolejną asystę na swoim koncie mógł mieć Cafu, ale po jego znakomitym podaniu Marco Vesović uderzył w bramkarza. Potem wprowadzony na boisko Carlitos zaatakował lewą stroną i zagrał wzdłuż bramki do Radovicia, jednak Serbowi nie udało się sięgnąć piłki. Minutę przed zakończeniem regulaminowego czasu gry role się odwróciły i tym razem to Radović podał do Carlitosa, a ten strzałem przy słupku ustalił wynik meczu.

Legia wygrała pewnie 3:0 i awansowała do kolejnej rundy, choć należy pamiętać, że przeciwnik nie należał do trudnych. Znacznie bardziej wymagające drużyny mistrz Polski napotka w następnych rundach.

Źródło: sport.onet.pl
Fot: https://pl-pl.facebook.com/LegiaWarszawa/